Zaszufladkowany do: politycznie
Stanisław Gomułka z BCC (WTF ?!) – “Drożyzna to fakt medialny, wymyślony po to by politycy mogli się wzajemnie oskarżać o dopuszczenie do wzrostu cen” :)
Przecież skutki wzrostu cen żywności, rekompensuje wzrost wynagrodzenia.
Nie rozumiem, po co ta panika,
Wszystkim podrożało o 7,6% i niektórym wzrosło o 12%, klasyczna sytuacja Made in Polska.
Paliwo zdrożało tylko o 29gr ale za średnią płacę netto można kupić go o 48litrów więcej.
W całym ferworze paniki na temat DROŻYZNY zupełnie nikt nie wspomni o towarach, których ceny spadają jak na przykład odzieży i komputerów. Tylko ani komputera ani t-shirta do gara nie włożymy, więc jak dla mnie wizja dobrobytu nadal pozostaje równie jasna jak końcówka jelita grubego.
Zaszufladkowany do: politycznie
Fanatycy ojca-dyra z Maryja-nów dali popis przed kościołem w centrum Warszawy. Zjawili się z transparentem, baa “transparentem” stare prześcieradło, dwa kije od szczotki i napis czarnym spreyem “Dzięki Ci Boże, że go od nas już zabrałeś”, obserwując ostatnie wydarzenia nie trudno się domyśleć, że mowa o prof. B. Geremku.
Ja rozumiem, jakieś Bolki, Okrągłe Stoły, Rozmowy w Magdalence, itp.. ale to co reprezentuje sobą ta sekciarska gromada nie przewyższa poziomu przysłwiowego kreta na Żuławach.
Po prostu dno, mam nadzieję, że zachodowi to umknęło.
Zaszufladkowany do: politycznie
Jak donosi Puls Biznesu “..Komfortowa sytuacja pracowników, z którą mieliśmy do czynienia przez ostatnie dwa lata, powoli przechodzi do historii..” [tutaj LOL].
Czyli:
- popyt na pracę słabnie
- koniunktura jest coraz gorsza
- zwalnia konsumpcja w Polsce
- coraz mniej pracowników wyjeżdża za granicę, a coraz więcej wraca
- dupa
- dupa
- dupa
W dużym skrócie Kononowiczowe “niebędzie niczego” nabiera tutaj konkretnego sensu.